To był dzień, który na długo pozostanie w sercach wszystkich miłośników lotnictwa. 11 września 2025 roku w Mirosławcu odbyła się uroczystość, – ostatni lot i uroczysta zbiórka dla całego stanu osobowego z udziałem zaproszonych gości, byłych pilotów, techników oraz ich rodzin i osób związanych z Su-22., maszyn, które przez ponad cztery dekady dumnie służyły w Polskich Siłach Powietrznych.
Niebo nad bazą wypełnił dźwięk potężnych silników, który dla wielu był niczym głos wspomnień – przypomnieniem setek godzin spędzonych na lotach, przygotowaniach i służbie. Trzy Su-22 wykonały symboliczny przelot po trasie swoich macierzystych baz – Powidz, Piła, Świdwin – by ostatecznie wylądować w Mirosławcu. Każdy manewr, każdy błysk słońca na ich poszyciu niósł ze sobą emocje: dumę, wzruszenie i poczucie końca pewnej epoki.
Podczas uroczystości oddano hołd wszystkim, którzy byli częścią tej historii – pilotom, technikom, mechanikom, oficerom i rodzinom. Wspominano trud codziennej służby, szkolenia, ćwiczenia i misje. To właśnie dzięki ich pasji i oddaniu Su-22 stały się symbolem niezawodności i siły polskiego lotnictwa.
SU-22, wprowadzony do służby w Wojsku Polskim w roku 1984, stał się nieodłącznym elementem naszej obronności. Jego majestatyczna sylwetka, charakterystyczny ryk silnika i wszechstronność w wykonywaniu zadań zapisały się w historii polskiego lotnictwa wojskowego złotymi zgłoskami.
Pomimo upływu lat i pojawiania się nowocześniejszych konstrukcji, Su-22 niezmiennie pozostaje maszyną cenioną za swą wytrzymałość. To na nim szkoliły się pokolenia najlepszych pilotów, zdobywających bezcenne doświadczenie.
Dziś Su-22 przechodzą do historii. Zostają w muzeach, na pomnikach i w pamięci tych, którzy je kochali. W ich miejsce pojawią się nowe konstrukcje, nowoczesne systemy, ale duch tamtych maszyn – i ludzi, którzy z nimi żyli – pozostanie na zawsze.
W dniu pożegnalnego lotu na płycie lotniska zaprezentowano maszyny w pełnym uzbrojeniu – gotowe jak zawsze, choć tym razem już tylko do ostatniego pożegnania. Wzruszenie było widoczne na twarzach wielu obecnych. Niektórzy mówili, że to jak pożegnanie starego przyjaciela – wiernego, głośnego, wymagającego, ale zawsze gotowego do służby.
Niech dźwięk silników Su-22 już na zawsze przypomina nam o pasji, poświęceniu i dumie z polskiego lotnictwa. ✈


